Przejdź do głównej zawartości

Niwka k. Tarnowa 06/2022

 Ostatni raz w tym miejscu byłem prawie 10 lat temu. Od tamtego czasu zmieniło się to, że chyba znowu zaczęli wydobywać stamtąd żwir. Postawili jakiś przedpotopowy sprzęt, nie ogrodzili, nie postawili znaków, za to kiedy tylko się zbliżyłem zaczął wyć alarm.... Także nie ma już za bardzo jak spokojnie usiąść na drugim brzegu (to było moje ulubione miejsce). Zostały tylko walory widokowe, a kolor wody niezmiennie jest niesamowity. A no i w weekend i w sezonie wjazd kosztuje 20 zł. Nie wiem za co no ale kosztuje.

Miałem porobić jakieś nagrywki, ale alarm skutecznie mnie zniechęcił. Nie mam ochoty użerać się
z jakimś podstarzałym strażnikiem Teksasu. Zostały zdjęcia. Zapraszam do oglądania :)















Btw - lubię jeździć po piasku na tych oponach, ładnie się trzyma ale poślizgać też się można. Polecam.


Popularne posty z tego bloga

Wiślica i Opatowiec / Dolina Nidy

       Ruszyłem z domu w kierunku Żabna, ruch rano na szczęście jeszcze jest mały bo ten wyjazd z Tarnowa do bezpiecznych nie należy. Dosyć szybko przejeżdżam przez centrum Żabna w kierunku Niecieczy nadal drogą krajową. Tutaj można zjechać na poboczne drogi i ominąć ruch ale zależy mi na czasie. Droga do Nowego Korczyna jest już wyremontowana i nie muszę bawić się w objazdy jak przy okazji zeszłorocznego wyjazdu do Buska Zdroju. Przekraczam most na Wiśle i jestem w województwie świętokrzyskim. Tutaj odbijam na rondzie w lewo i kieruję się do Wiślicy. Po drodze przejeżdżam przez Stary Korczyn, robię rundkę wokół kościoła i jadę dalej. Na mapie możemy zobaczyć, że poruszam się prawie cały czas wzdłuż Nidy. Jednak bez drona nie mam zbyt wielu okazji aby zobaczyć rzekę a już na pewno mogę zapomnieć o widoku na zakola, które na mapie prezentują się tak okazale.      Przed samą Wiślicą robię postój na zakupy, przekraczam Nidę i jestem już w centrum Wiślic...

Klimkówka | Zalew Klimkowski 09.2025

       Po obejrzeniu kliku zdjęć z drona i przeczytaniu doniesień o fatalnie niskim stanie wody w Zalewie Klimkówka koniecznie chciałem pojechać i zobaczyć to na własne oczy. Byłem tam około trzech lat temu więc tym bardziej miałem pogląd na to jak wyglądało to wtedy. Tamten wyjazd rozbiłem na dwa dni, jechałem rowerem górskim. Tym razem w jeden dzień chciałem obrócić tam i z powrotem jadąc na szosie.      Dosyć szybko dojechałem do Ciężkowic zatrzymując się tylko w Gromniku na szybkie zakupy. Za Ciężkowicami, odbiłem na Zborowice i tutaj zaczęła się już dla mnie nowa droga, poprzednio jechałem inną trasą. GPS skierował mnie na ostry, krótki podjazd. I tutaj się dowiedziałem, że tak bezproblemowo jednak nie dojadę. Podjazd na oko miał około 15%, jeden obrót korby, drugi i zgrzyt łańcuch zaczął przeskakiwać. Wiedziałem, że jest już trochę rozciągnięty ale teraz miałem też już pewność, że na ostrych podjazdach będę musiał uważać a nawet zsiadać i prowa...

Jezioro Rożnowskie | Zapora i Zamek Zawiszy Czarnego

Pierwsza „setka” w sezonie więc wybór mógł być jeden – Jezioro Rożnowskie. Rano temperatura oscylowała w okolicach zera. Słońce i brak wiatru zachęcał jednak do wykręcenia tych kilku kilometrów. Pojechałem drogą przez Dąbrówkę Szczepanowską i Janowice. Jest odrobinę więcej pagórków, ale ruch jest zdecydowanie mniejszy. W Zakliczynie skierowałem się w stronę Paleśnicy i po równo dwóch godzinach jazdy byłem już w Bartkowej Posadowej. Trasę dokładniej opisałem  tutaj więc dziś skupię się na samym jeziorze i atrakcjach, które odhaczyłem tym razem. Niejako przypadkowo. Jak wspomniałem po dwóch godzinach i dystansie maratońskim dojechałem do Bartkowej gdzie zatrzymałem się tylko na kilka zdjęć. Jezioro w przeważającej części jest jeszcze zamarznięte więc to ciekawa odmiana. Po paru chwilach byłem już w Gródku nad Dunajcem i wjeżdżałem na tzw. cypel. Jedno z nielicznych miejsc gdzie można swobodnie zejść do samego brzegu jeziora. Z tego co wyczytałem władze nadal mają rozwijać to miejs...