Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą krajobrazy

Klimkówka | Zalew Klimkowski 09.2025

       Po obejrzeniu kliku zdjęć z drona i przeczytaniu doniesień o fatalnie niskim stanie wody w Zalewie Klimkówka koniecznie chciałem pojechać i zobaczyć to na własne oczy. Byłem tam około trzech lat temu więc tym bardziej miałem pogląd na to jak wyglądało to wtedy. Tamten wyjazd rozbiłem na dwa dni, jechałem rowerem górskim. Tym razem w jeden dzień chciałem obrócić tam i z powrotem jadąc na szosie.      Dosyć szybko dojechałem do Ciężkowic zatrzymując się tylko w Gromniku na szybkie zakupy. Za Ciężkowicami, odbiłem na Zborowice i tutaj zaczęła się już dla mnie nowa droga, poprzednio jechałem inną trasą. GPS skierował mnie na ostry, krótki podjazd. I tutaj się dowiedziałem, że tak bezproblemowo jednak nie dojadę. Podjazd na oko miał około 15%, jeden obrót korby, drugi i zgrzyt łańcuch zaczął przeskakiwać. Wiedziałem, że jest już trochę rozciągnięty ale teraz miałem też już pewność, że na ostrych podjazdach będę musiał uważać a nawet zsiadać i prowa...

Liwocz - najwyższy szczyt Pogórza Ciężkowickiego | Wieża widokowa

       Podkarpacie. Albo w stronę Podkarpacia. Mam bardzo trudną relację z tamtymi regionami. Albo marznę w sierpniu, albo atakują mnie kundle, ewentualnie zrywam łańcuch albo gubię szlak przez szalone wycinki i rozjechane szlaki w lasach. Ten wyjazd nie był inny. Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wjechania na ten najwyższy szczyt Pogórza Ciężkowickiego. Chociaż z Ciężkowicami mi się zupełnie nie kojarzy, ale geologicznie Malta i Sycylia to Afryka więc Liwocz niech będzie częścią Pogórza Ciężkowickiego. Widziałem tą górkę kilkukrotnie z okolic Kokocza, mijałem ją w drodze do Jasła. Faktem jest, że widać ją już z daleka i mocno odcina się na tle pobliskich wzniesień. Toteż trzeba było się tam w końcu wybrać.             Pojechałem szosą i był to dobry wybór pomijając sam „atak szczytowy”. Ale od początku. Ruszyłem jak zwykle z Tarnowa. Początek standardowy w kierunku Łęk Górnych, w których dobry asfalt...

Via Regia Antiqua | Bochnia

     Dziś skupię się na trasie o której dowiedziałem się z książki „Bochnia i powiat bocheński. Przewodnik turystyczny”. Trasę zmodyfikowałem bo według książkowej wersji start i finisz znajduje się w Bochni. Ponadto trasa napisana jest pod rower MTB. Skupiłem się na jednym fragmencie. Na celownik wziąłem odcinek zwany Via Regia Antiqua. Jest to szlak widokowy, dawniej ważny szlak handlowy. Archeolodzy znaleźli przedmioty, które pozwalają twierdzić, że ludzie byli tu już 6000 lat temu. Dziś buduje się tu coraz więcej domów przez co szlak traci na walorach widokowych.      Zacząłem w Tarnowie i do Bochni dojechałem najwygodniejszą drogą – czyli serwisówka a od okolic Brzeska serwisówka przeplatana z drogami krajowymi. W Bochni trasa prowadzi obok dworca kolejowego, także możemy też przyjechać pociągiem i skrócić sobie czas i kilometry. Zaraz za dworcem zaczynam dosyć stromą, liczącą około dwóch kilometrów wspinaczkę. Wzdłuż ulicy biegnie w miarę wygodna, as...